5 przyczyn, dlaczego faworki twardnieją zaraz po usmażeniu > 자유게시판

본문 바로가기

자유게시판

자유게시판 HOME


5 przyczyn, dlaczego faworki twardnieją zaraz po usmażeniu

페이지 정보

profile_image
작성자 Blondell
댓글 0건 조회 3회 작성일 26-09-14 05:16

본문

Trzeci czynnik to cukier puder. Posypywanie gorących faworków cukrem powoduje, że cukier się rozpuszcza i wciąga wilgoć z powietrza. Poczekaj, aż faworki będą całkowicie zimne, dopiero wtedy je posyp. Jeśli chcesz je przechować dłużej, trzymaj je w metalowej puszce lub w szklanym słoju z szczelną pokrywką, w chłodnym i suchym miejscu. Nie wkładaj ich do lodówki — tam wilgotność jest wysoka i faworki zmiękną w kilkanaście minut. Nie zamrażaj ich też, bo po rozmrożeniu stracą kruchość bezpowrotnie.

Drugi błąd to zbyt grube rozwałkowanie. Ciasto o grubości 3–4 mm nie zdąży odparować wody, zanim zewnętrzna warstwa się zrumieni. Rozwałkuj cienko, prawie przezroczysto, i pamiętaj, żeby przed smażeniem dobrze podsypać blat mąką — inaczej ciasto się porwie i faworki będą nierówne.

Podstawą jest gęstość samego kremu. Budyń z torebki przygotowany według instrukcji na mleku ma konsystencję jedwabistą, ale po wystudzeniu pozostaje zbyt luźny, by utrzymać się na cieście. Rozwiązanie: ugotuj budyń na mniejszej ilości płynu niż podaje producent — około trzech czwartych standardowej objętości. Dodatkowo zwiększ ilość mąki ziemniaczanej o jedną łyżkę na każdą szklankę mleka. Taki krem po wystudzeniu będzie przypominał gęstą śmietanę i nie spłynie z powierzchni.

Niezależnie od wyboru dodatku pilnuj temperatury tłuszczu — około 175–180 stopni. Zbyt zimny tłuszcz wsiąka w ciasto, zbyt gorący przypala wierzch, zanim środek zdąży się wypiec. Wałkuj cienko, równomiernie, podsypując mąką tylko tyle, ile trzeba. Jeśli ciasto się klei po dodaniu śmietany, wstaw je na pół godziny do chłodzenia, a nie dosypuj mąki — nadmiar mąki zniweczy działanie każdego z tych dodatków.

Nie mieszaj wszystkich trzech dodatków w pełnych dawkach „na wszelki wypadek". To najczęstszy błąd: ciasto staje się zbyt luźne, alkohol i kwas działają przeciwstawnie, a chrust wychodzi nierówny — jedne kawałki twarde, inne rozpadnięte. Wybierz jeden dodatek jako główny i ewentualnie drugi w połowie ilości. Spirytus łącz z octem, gdy chcesz maksymalnej chrupkości i lekkiego rozluźnienia. Śmietanę zostaw raczej jako zamiennik octu, gdy zależy ci na delikatności i dłuższej świeżości chrustu, a nie na mocnym „puszeniu".

Faworki wyjęte z tłuszczu i odsączone na papierze są kruche tylko przez kilkadziesiąt minut. Potem zaczynają ciągnąć wilgoć z powietrza i z własnego wnętrza, a skórka traci chrupkość. To nie wina przepisu ani piekarnika — to fizyka. Ciasto cienkie jak papier ma bardzo dużą powierzchnię w stosunku do masy, więc wymiana wody z otoczeniem zachodzi błyskawicznie. Jeśli chcesz, żeby faworki pozostały kruche dłużej niż godzinę, musisz zmienić kilka nawyków jeszcze przed smażeniem.

Spirytus działa mechanicznie, nie smakowo. Podczas smażenia alkohol szybko odparowuje, a para rozsadza ciasto od środka, tworząc pęcherzyki i rozjaśniając strukturę. Efekt to lżejszy, bardziej chrupiący chrust, który mniej nasiąka tłuszczem. Dodaje się go zwykle jedną łyżkę na pół kilograma mąki, najwyżej dwie. Typowy błąd to wlanie zbyt dużej ilości — ciasto robi się luźne, trudne do wałkowania, a po usmażeniu czuć alkohol. Spirytus wlewaj na końcu, po zarobieniu ciasta, i krótko wyrabiaj, żeby nie uciekł z niego gaz.

Po wyjęciu kładź faworki na papierowy ręcznik lub kratkę. Jeśli w ciągu minuty na ręczniku pojawia się dużo tłuszczu, znaczy to, że były smażone w za niskiej temperaturze albo zbyt krótko. Dobrze wysmażony faworek jest suchy w dotyku i lekko chrupie już po ostygnięciu. Zanim posypiesz je cukrem pudrem, odczekaj kilka minut — gorące pochłoną cukier i zrobią się wilgotne.

Ciasto również ma znaczenie. Zbyt rzadkie rozpływa się i wsiąka w tłuszcz, zbyt gęste nie rośnie i pozostaje surowe w środku. Gęstość powinna przypominać gęstą śmietanę — ciasto spływa z łyżki szeroką wstęgą, ale się nie rozlewa. Jeśli ciasto jest zbyt zimne, paczki rosną nierówno. Wyjmij je z lodówki na kilkanaście minut przed smażeniem, żeby wyrównało temperaturę.

Po usmażeniu odsącz faworki na kratce, a nie na papierowym ręczniku. Papier zatrzymuje parę pod spodem i faworki parują od dołu. Kratka pozwala powietrzu krążyć dookoła. Nie układaj ich jedno na drugim, dopóki całkowicie nie wystygną — nawet lekko ciepłe, ułożone w stos, zaczną mięknąć przechowywanie w małym mieszkaniu kilka minut.

Na koniec najczęstsza przyczyna: zbyt duża ilość śmietany albo jajek w cieście. Płyn dodaje się tylko do związania mąki. Ciasto powinno być twarde i elastyczne, takie, które trzeba mocno wałkować. Jeśli lepi się do rąk, dosyp mąki. Im mniej wody w cieście, tym dłużej faworki pozostaną kruche. Godzina to realistyczny czas dla dobrze zrobionych faworków. Dłużej wytrzymają tylko te, które są cienko rozwałkowane, smażone w dobrze rozgrzanym tłuszczu i przechowywane w suchym pojemniku.

In the event you beloved this article and you wish to acquire more info about cały artykuł i implore you to stop by the web site.31840275160_1ec341fb15.jpg

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.