Co się dzieje, gdy zmieszasz dwa tłuszcze przed smażeniem > 자유게시판

본문 바로가기

자유게시판

자유게시판 HOME


Co się dzieje, gdy zmieszasz dwa tłuszcze przed smażeniem

페이지 정보

profile_image
작성자 Joann
댓글 0건 조회 2회 작성일 26-09-14 05:18

본문

Mieszanie tłuszczów do smażenia to codzienna praktyka w wielu kuchniach. Ktoś kończy się olej rzepakowy, dolewa resztkę smalcu albo masła i smaży dalej. Efekt bywa różny: czasem wszystko działa, czasem jedzenie przypala się na zewnątrz, a w środku jest surowe. Dzieje się tak, bo temperatura dymienia mieszaniny nie jest prostą średnią temperatur dymienia składników.

Typowe błędy, które psują efekt, to zbyt wysoka temperatura i za długie pieczenie. W 200 stopniach skórka zrobi się sucha w kilka minut, a środek pozostanie surowy. Kolejny błąd to otwieranie piekarnika w pierwszych minutach — ucieka para i ciasto opada. Nie wyjmuj też pączków od razu po upieczeniu, jeśli są blade; zostaw je na 2 minuty w wyłączonym piekarniku z uchylonymi drzwiczkami, żeby doszły bez przypalenia. Po wyjęciu możesz je od razu posypać cukrem pudrem lub polukrować, ale dopiero gdy lekko przestygną — inaczej lukier spłynie.

6976240474_83da79e98e.jpgPierwszy typowy błąd to użycie serka o niskiej zawartości tłuszczu. Im mniej tłuszczu, tym mniej wody zostaje związanej w masie i tym szybciej ciasto wysycha. Serek homogenizowany pełnotłusty ma zwykle od 8 do 18 procent tłuszczu i to on nadaje ciastu wilgotność. Jeśli użyjesz wersji odtłuszczonej, licz się z tym, że wypiek będzie suchy już na drugi dzień. Drugi błąd to dodawanie zbyt dużej ilości mąki — zagęszczanie masy na siłę powoduje, że po upieczeniu skrobia wiąże wodę, ale przy tym twardnieje, tworząc zwartą, kluskowatą strukturę. Trzeci błąd to pieczenie w zbyt wysokiej temperaturze. Ciasto rośnie wtedy gwałtownie, pęcherzyki pękają, a skórka zamyka się, zanim środek zdąży się ustabilizować. Wilgoć zostaje uwięziona nierówno — część odparowuje, część skrapla się pod skórką, a po ostygnięciu ciasto jest jednocześnie wilgotne i twarde.

Każdy tłuszcz ma własną temperaturę dymienia, czyli moment, w którym zaczyna się rozkładać i wydzielać drażniące, gorzkie związki. Masło klarowane dymi dopiero powyżej 200°C, masło zwykłe znacznie niżej — około 150°C, bo zawiera białka i cukry mleczne. Smalec i łój wytrzymują ponad 180–200°C. Oleje roślinne rafinowane, jak rzepakowy czy słonecznikowy, mają granicę w okolicach 220–230°C. Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia dymi przy 190–210°C, a jej jakość i kwasowość mocno to różnicują.

Nasiąkanie tłuszczem to najczęstsza przyczyna nieudanego smażenia. Zamiast chrupiącej skórki wychodzi ciężka, tłusta i miękka powłoka, która odbija się w ustach. Wiele osób szuka winy w temperaturze oleju albo w samym produkcie, tymczasem problem prawie zawsze sprowadza się do dwóch rzeczy: za zimnego tłuszczu i zbyt dużej ilości wody na powierzchni. Jedno i drugie widać gołym okiem, jeśli tylko wie się, na co patrzeć.

Jak smażyć, meble Na wymiar żeby wierzch się zrumieni

Piecz z parą wodną, nie w suchym piekarniku Najważniejszy trik to para. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni z górną i dolną grzałką. Na dno wstaw blaszkę z wrzątkiem albo spryskaj ściany wodą tuż przed włożeniem ciasta. Para osadza się na powierzchni pączków i nie pozwala jej wyschnąć, zanim ciasto się zetnie. Piecz przez 15–18 minut, ale po pierwszych 10 sprawdź, czy para nie uciekła — mieszkanie w bloku razie potrzeby dolej gorącej wody. Druga zasada: nie piecz z termoobiegiem. Nadmuch wysusza wierzchnią warstwę i sam tworzy chrupiącą skorupę.

Ciasto powinno być luźniejsze niż na klasyczne pączki smażone. Zamiast gęstej, zwartej masy przygotuj miękkie, lekko lepkie ciasto. Mąka to nie jedyny składnik, który je zagęszcza — jeśli dodasz za dużo jajek albo masła, pączki wyrosną, ale po upieczeniu będą suche i zbite. Trzymaj się proporcji: na pół kilograma mąki nie więcej niż dwa jajka i łyżka tłuszczu. Mleko lub maślanka powinny być letnie, nie gorące, żeby nie zabić drożdży.

Na kanapki i do past twaróg wiaderkowy jest wygodniejszy. Rozsmarowuje się równo, nie kruszy i nie zostawia grudek. Mielony półtłusty ma więcej charakteru, ale trzeba go rozetrzeć widelcem z odrobiną mleka lub jogurtu, żeby nie był suchy. Uwaga na twarogi wiaderkowe z dużą ilością zagęszczaczy — po dodaniu szczypiorku i rzodkiewki puszczają wodę i pasta robi się rzadka. Wybieraj te, w których składzie na pierwszym miejscu jest mleko, a nie woda.

Przy zakupie patrz na dwie rzeczy: zawartość tłuszczu i skład. Twaróg półtłusty ma na etykiecie podane od 3 do 5 procent tłuszczu, pełnotłusty powyżej 5. Wiaderkowy może mieć nawet 10–12 procent i wtedy jest bardziej jak serek kremowy niż twaróg. Jeśli liczysz kalorie, mielony półtłusty wypada korzystniej, ale uważaj — producenci czasem dosładzają go lub dodają skrobię, żeby był bardziej zwarty. Taki twaróg w serniku zachowuje się inaczej: masa jest zbyt ścisła i ciasto nie rośnie.

Jak odróżnić zimny tłuszcz od mokrej powierzchni Druga przyczyna to woda na powierzchni produktu. Wilgoć, która zostaje na mięsie, warzywach czy rybie przed wrzuceniem na tłuszcz, działa jak bariera. Zanim woda odparuje, skórka nie ma szans się zarumienić. Objaw jest charakterystyczny: skórka jest nierówna, w jednych miejscach ciemna, w innych blada, a przy dotknięciu wydaje się lepka i tłusta. Bardzo często widać też, że tłuszcz pryska i strzela, a po chwili produkt przywiera do dna. To nie wina patelni — to nadmiar wody, który najpierw schładza tłuszcz, a potem w niego wsiąka.

If you liked this post and you would certainly like to obtain additional info concerning Https://Sundaynews.Info kindly visit our own web-page.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.