Nie kieruj się wyłącznie pojemnością podaną na opakowaniu. Liczy się t…
페이지 정보

본문
Nie kieruj się wyłącznie pojemnością podaną na opakowaniu. Liczy się też kształt: ten sam litraż w garnku szerokim i wysokim oznacza inną powierzchnię parowania i inną wysokość słupa cieczy. Jeśli masz wątpliwości, wybierz naczynie, które pomieści potrawę do dwóch trzecich wysokości — resztę zostaw na pianę i mieszanie. Dzięki temu unikniesz wykipienia, przypalenia i gotowania na raty.
Tkaniny, których nie da się wyprać, jak zasłony z podszewką czy obicie kanapy, potraktuj parą wodną. Parownica lub żelazko z funkcją pary rozluźnia włókna i wypycha tłuszcz na powierzchnię, którą potem wytrzyj czystą, wilgotną ściereczką. Skuteczne bywa też przewietrzenie na zewnątrz w dzień o niskiej wilgotności — mróz i suche powietrze działają lepiej niż ciepłe, wilgotne wnętrze. Unikaj odświeżaczy w aerozolu: maskują zapach na godzinę i osiadają razem z tłuszczem, przez co później trudniej się go pozbyć.
Odstanie ciasta to nie zabobon. W ciągu kilkunastu do trzydziestu minut mąka wchłania wodę, gluten się relaksuje, a pęcherzyki powietrza uciekają. Powstaje jednorodna, gęstsza masa o mniejszej liczbie wewnętrznych pustek. Taka struktura podczas smażenia zachowuje się inaczej — powierzchnia ścina się równomiernie, tworząc zwartą, gładką skórkę, która działa jak bariera dla tłuszczu.
Pierwszy sygnał, że coś jest nie tak, to ciasto, które rozjeżdża się jak klej i nie trzyma żadnej formy. Drugi — gdy po 15 minutach wyrabiania wciąż przywiera do palców zamiast się wygładzać. Wtedy nie chodzi już o czas, tylko o zbyt dużo wody lub zbyt mało glutenu.
Pamiętaj też o temperaturze. W ciepłym pomieszczeniu ciasto drożdżowe szybciej się nagrzewa i staje się lepkie. W chłodnym — wolniej wchłania wodę i może sprawiać wrażenie suchszego, niż jest. Jeśli ciasto zaczyna się kleić nagle po kilku minutach, sprawdź, czy nie stoi zbyt blisko źródła ciepła. Odstaw je na chwilę w chłodniejsze miejsce, a potem wróć do wyrabiania.
Nie chodzi jednak o to, że każde ciasto musi czekać pół godziny. Ciasto bardzo rzadkie, jak na cienkie naleśniki, po odstaniu może się rozwarstwić — woda wyjdzie na wierzch, mąka opadnie na dno. Trzeba je wtedy delikatnie zamieszać, nie ubijać. Ciasto gęste, na placki ziemniaczane czy racuchy, znosi odpoczynek lepiej i właśnie na nim zyskuje najbardziej.
Jeśli mimo wszystko faworki pękają, sprawdź, czy ciasto nie było zbyt wilgotne albo czy nie wałkowałeś go zbyt cienko w stosunku do ilości tłuszczu. Cienkie ciasto poniżej milimetra jest zbyt delikatne i rozerwie się pod wpływem pary wodnej. Grubość 2–3 milimetry to bezpieczny przedział, w którym faworki się nie rozwarstwiają i równomiernie się smażą. Pamiętaj też, żeby nie kłaść na tłuszcz zbyt wielu faworków naraz — obniżają temperaturę i przyklejają się do siebie, co również prowadzi do pękania.
Praktyczna zasada: jeśli po 15 minutach wyrabiania ciasto klei się do rąk, ale odchodzi od miski i daje się formować, zostaw je w spokoju na 10 minut pod ściereczką. Gluten odpocznie, woda równomiernie się rozłoży i kleistość zwykle ustępuje. Dopiero jeśli po tym czasie ciasto nadal zachowuje się jak klej, dodaj mąki — ale po jednej łyżce, mieszając dokładnie przed kolejną. Lepiej dodać za mało niż za dużo.
Klejące się ciasto to najczęstszy problem przy wyrabianiu — zwłaszcza drożdżowego, przechowywanie w małym mieszkaniu pszennego i żytniego. Zanim zaczniesz dosypywać mąkę, ustal, po jakim czasie i dlaczego tak się dzieje. W większości przypadków kleistość nie jest wadą ciasta, tylko etapem, który trzeba przeczekać.
Zanim cokolwiek dosypiesz, sprawdź ciasto metodą okna: weź kawałek i rozciągnij między palcami. Jeśli tworzy cienką, przeświecającą błonkę bez pęknięć — gluten jest gotowy i kleistość zniknie po krótkim odpoczynku. Jeśli rwie się od razu, wyrabiaj dalej. Jeśli rozciąga się jak guma i nie pęka, ale wciąż lepi — dodaj wody, nie mąki.
Najczęstszy błąd to paniczne podsypywanie mąki, gdy tylko ciasto dotknie dłoni. Każda łyżka mąki zmienia hydrację i po kilku minutach ciasto robi się twarde, zbite i suche. Drugi błąd to zbyt krótkie wyrabianie — ludzie odpuszczają po 3 minutach, gdy ciasto dopiero zaczyna pracować. Trzeci: wyrabianie na blacie bez wcześniejszego natłuszczenia rąk. Olej na dłoniach działa jak bariera i pozwala pracować z lepkim ciastem bez dosypywania czegokolwiek.
Kiedy kleistość jest normalna, a kiedy to błąd Ciasto drożdżowe po zarobieniu zwykle klei się kolory ścian do salonu rąk przez pierwsze 5–10 minut. W tym czasie gluten dopiero się formuje, a mąka wchłania wodę. Jeśli po kwadransie wyrabiania ciasto nadal mocno oblepia dłonie, problem jest w proporcjach albo w technice. Ciasto pszenne o wysokiej hydracji — na przykład na pizzę czy chleb — może pozostawać lepkie nawet przez 20 minut i to jest w porządku, o ile da się je oderwać od miski.
In the event you loved this short article and you would want to receive much more information with regards to oświetlenie w salonie assure visit the website.
- 이전글Během zrání se může stát, že se nálev zakalí, i když jste postup dodrželi. Na vině bývá příliš málo octa, nedostatečná sterilace nebo dýně, která byla nahnilá. Takový kompot nejezte. Naopak mírný zákal způsobenýškrobem z dý 26.09.14
- 다음글Žaluzie, nebo fólie? Ráno bez světla do ložnice 26.09.14
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.