Gdy lukier zastyga matowo albo spływa po cieście > 자유게시판

본문 바로가기

자유게시판

자유게시판 HOME


Gdy lukier zastyga matowo albo spływa po cieście

페이지 정보

profile_image
작성자 Rebecca
댓글 0건 조회 3회 작성일 26-09-14 04:58

본문

Boudin3.jpgTypowe błędy przy odstawianiu: trzymanie ciasta w zimnym miejscu, gdzie procesy zwalniają zamiast przebiegać; przykrywanie szczelnie folią, przez co skropliny spadają z powrotem do masy i ją rozwadniają; oraz mieszanie po odstaniu zbyt energicznie, co ponownie wprowadza powietrze i niweczy cały efekt. Ciasto powinno odpoczywać w temperaturze pokojowej, pod luźnym przykryciem, bez przeciągów.

Pierwszym sygnałem, że pączki są gotowe, jest ich objętość. Uformowane kulki powinny urosnąć mniej więcej o połowę, nie o sto procent. Jeśli na początku miały średnicę pięciu centymetrów, po prawidłowym wyrastaniu będą miały około siedmiu. Zbyt duży wzrost to znak, że ciasto już pracowało za długo i struktura zaczyna się rozpadać.

Lukier zachowuje się różnie nie dlatego, że przepis jest zły, ale dlatego, że zmieniła się temperatura, wilgotność albo proporcja cukru do płynu. Matowa, szorstka powłoka to najczęściej efekt zbyt gęstej masy, którą rozsmarowuje się szpatułką. Spływający lukier to z kolei sygnał, że jest go za dużo albo że ciasto jest jeszcze ciepłe i puszcza tłuszcz oraz parę wodną pod spód.

Co robić konkretnie. Przed smażeniem osusz powierzchnię produktu papierowym ręcznikiem i zostaw go na kilka minut w temperaturze pokojowej. Jeśli produkt był mrożony, rozmrażaj go w chłodzie, a potem dokładnie osusz. Nigdy nie wrzucaj na tłuszcz produktu prosto z zalewy — odsącz go i osusz. Smaż partiami, tak aby produkty nie dotykały się i nie schładzały tłuszczu. Po wyjęciu z tłuszczu odłóż je na kratkę, nie na talerz — para z dołu też potrafi zmiękczyć skórkę.

Typowe błędy to mieszanie tłuszczów o skrajnie różnych właściwościach bez kontroli temperatury. Drugi błąd to przechowywanie w małym mieszkaniu mieszanki w cieple lub przy świetle – utlenione tłuszcze dymią znacznie szybciej. Trzeci to smażenie na mieszance, która częściowo się rozłożyła, i uznanie, że skoro dymi mniej niż poprzednio, to jest bezpieczna. To złudzenie: im ciemniejszy tłuszcz, tym mniejszy margines do dalszego podgrzewania.

Wilgotność powietrza wpływa na czas schnięcia. W deszczowy dzień lukier może pozostać lepki przez godziny. Wtedy pomaga krótkie wstawienie ciasta do chłodnego, przewiewnego miejsca, ale nie do lodówki — zimne powietrze powoduje skraplanie pary na powierzchni. Jeśli w kuchni jest bardzo sucho, lukier zastyga szybko i łatwo tworzy na nim cienka, twarda skorupka, która pęka przy krojeniu. W takim wypadku nakładaj go szybko i cienko.

Gdzie naprawdę wchodzi tłusz

Nakładaj lukier jednym ruchem, od środka na zewnątrz, cienką warstwą. Gruba warstwa zawsze zacznie spływać po bokach, choćby była idealnie gęsta. Jeśli ciasto ma nierówną górę, najpierw wyrównaj je nożem lub odwróć do góry dnem. Po nałożeniu nie ruszaj ciasta przez kilkanaście minut. Nadmiar, który zbiera się przy krawędzi, zbieraj wykałaczką, zanim zastygnie — później zostanie widoczna grudka.

Co zrobić, żeby powierzchnia była gładka i błyszcząca Błysk zależy od dwóch rzeczy: temperatury masy i sposobu jej wysychania. Lukier przygotowany na ciepłej wodzie lub mleku zastyga jaśniej i bardziej matowo, na zimnym płynie jest gładszy, ale wolniej tężeje. Najlepiej pracować w temperaturze pokojowej. Ciasto musi być całkowicie wystudzone — nawet lekko ciepłe wypromieniowuje wilgoć, która przebija lukier od spodu i tworzy plamy. Przed lukrowaniem usuń okruszki, bo każda drobina stanie się punktem, wokół którego powłoka pęknie.

Doprawienie ma znaczenie drugorzędne, ale nie bez znaczenia. Sok z cytryny rozjaśnia lukier i poprawia jego elastyczność, jednak w dużej ilości rozrzedza masę. Barwniki płynne dodawane po kropli nie zmieniają konsystencji, ale te w żelu są skoncentrowane i wystarczy ich mniej. Najczęstszy błąd to dodawanie barwnika na końcu, gdy masa jest już idealna — wtedy rzeczywiście trzeba coś dosypać i proporcje się rozjeżdżają. Farbuj wcześniej, jeszcze przed korektą gęstości.

Jeśli lukier już spłynął, nie próbuj go rozsmarowywać palcem. Poczekaj, aż częściowo zastygnie, zbierz nadmiar nożem i nałóż drugą, cienką warstwę na wierzch. Przy matowej powierzchni pomaga przetarcie jej wilgotną szmatką i ponowne polanie rzadszą masą. W obu przypadkach klucz jest ten sam: cierpliwość, wystudzone ciasto i gęstość sprawdzana łyżką, nie na oko.

Zacznij od konsystencji. Lukier powinien wolno spływać z łyżki grubym pasmem i po chwili zniknąć w powierzchni. Jeśli leje się jak woda, dosyp przesianego cukru pudru remont łazienki krok po kroku łyżce, mieszając trzepaczką, aż zgęstnieje. Jeśli jest tak gęsty, że trzeba go rozcierać, dolej kilka kropli ciepłej wody albo mleka. Uwaga na błąd pośpiechu: nie dosypuj pół szklanki na raz, bo za chwilę będziesz rozcieńczać, a każde dolewanie wody pogarsza przyczepność lukru.

If you have just about any concerns relating to where by and how to employ remont łAzienki krok po Kroku, it is possible to call us in the webpage.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.