Zabrudzona igła gramofonu niszczy winyl, zanim to usłyszysz > 자유게시판

본문 바로가기

자유게시판

자유게시판 HOME


Zabrudzona igła gramofonu niszczy winyl, zanim to usłyszysz

페이지 정보

profile_image
작성자 Salina
댓글 0건 조회 2회 작성일 26-09-13 10:37

본문

Trzask, szum i pykanie na winylu to najczęściej nie wina zużytej igły, tylko brudu osadzonego mieszkanie w bloku rowku. Pył, tłuszcz z palców i drobiny kurzu potrafią zniszczyć odsłuch nawet zadbanej płyty. Zanim zaczniesz szukać nowego wkładu gramofonowego, wyczyść płytę w sposób, który naprawdę usuwa zabrudzenia z dna rowka, a nie tylko przesuwa je po powierzchni.

Bezpieczne czyszczenie wygląda inaczej. Ustaw ramię w pozycji spoczynkowej i wyłącz napęd. Użyj miękkiego, suchego pędzelka z włosiem naturalnym, prowadzonego od nasady igły w stronę jej końca — nigdy w poprzek ani do tyłu. Jeśli osad jest lepki, Oświetlenie w Salonie użyj specjalnego preparatu do igieł i nanieś go na szczoteczkę, nie na igłę. Po każdych kilku stronach wystarczy krótkie pociągnięcie pędzelkiem. Po kilkudziesięciu godzinach odtwarzania warto sprawdzić igłę pod lupą i w razie potrzeby powtórzyć czyszczenie. Nie sięgaj po alkohol, aceton ani rozpuszczalniki — uszkodzą klej mocujący igłę i zawieszenie wkładki.

Do mycia nigdy nie używaj alkoholu etylowego ani izopropylowego w stężeniu powyżej kilku procent. Alkohol rozpuszcza dodatek, który nadaje winylowi elastyczność, i po kilkudziesięciu takich zabiegach płyta staje się krucha, a szum rośnie. Nie używaj też papierowych ręczników ani chusteczek — ich włókna zostają w rowku i są słyszalne jak trwały trzask. Najczęstszy błąd to czyszczenie igły i płyty tym samym preparatem. Igła wymaga osobnego, przeznaczonego do niej środka, a płyta własnego. Mieszanie ich przenosi tłuszcz z igły na powierzchnię i odwrotnie.

Efekt jest prosty: mniej trzasków, stabilniejsza igła i dłuższe życie zarówno płyty, jak i wkładki. Zaniedbanie tego kroku kosztuje więcej niż samo czyszczenie — brud z rowka osadza się na igle i po kilku stronach przenosi się na kolejne płyty. Nie ma tu drogi na skróty: albo czyścisz regularnie i delikatnie, albo słuchasz szumu, który z każdym odtworzeniem staje się coraz bardziej obecny.

Najczęstszy błąd to czyszczenie płyty zaraz po odsłuchu, kiedy igła właśnie zdjęła kurz z rowka i osadziła go na powierzchni. If you adored this article therefore you would like to acquire more info pertaining to przechowywanie w małym mieszkaniu nicely visit the website. Taki brud łatwo rozetrzeć. Lepiej najpierw zdmuchnąć luźny pył szczotką na sucho, a dopiero potem przejść do czyszczenia na mokro. Drugi typowy błąd to zbyt duża ilość płynu — nadmiar spływa po etykiecie i odkleja ją, a wilgoć w rowku powoduje, że płyta gra chwilowo ciszej i matowo. Trzeci błąd to używanie jednej ściereczki do wielu płyt bez prania. Brud z jednego krążka przenosi się na kolejny, więc mikrofibrę pierz ręcznie w letniej wodzie i susz, zanim wróci do pracy.

Podstawowa zasada: siła antyskatingu powinna być zbliżona do siły nacisku igły, ale nie zawsze równa. Producenci często podają w instrukcji, że wystarczy ustawić ją na tę samą wartość. W praktyce warto zacząć od takiej samej liczby, a potem dostroić na słuch. Zbyt duży antyskating sprawia, że igła jest wypychana na zewnątrz — dźwięk staje się cienki, a stereofonia rozjeżdża się. Zbyt mały powoduje przesterowania na prawej stronie i szybsze zużycie igły.

Największym błędem jest czyszczenie igły „na sucho" palcem, chusteczką albo dmuchaniem. Palec zostawia tłuszcz, chusteczka wciąga oświetlenie w saloniełókna, a ślina z dmuchania to wilgoć i bakterie. Drugi typowy błąd to odkładanie czyszczenia na później: brud na igle twardnieje i przykleja się do wkładki, więc samo przetarcie przestaje wystarczać. Trzeci błąd to czyszczenie igły szczotką używaną wcześniej do płyt — przenosisz wtedy kurz z powrotem na igłę. Do tego dochodzi zbyt duży nacisk, który wciska zabrudzenia głębiej w rowek.

Podstawowy zestaw to miękka szczotka z włosiem z włókna węglowego, roztwór czyszczący na bazie wody destylowanej z dodatkiem alkoholu izopropylowego oraz kilka czystych, chłonnych ściereczek z mikrofibry. Alkohol rozpuszcza tłuszcz i przyspiesza odparowanie, a woda destylowana nie zostawia osadu mineralnego. Zwykła kranówka jest zła — zawarte w niej sole krystalizują się w rowku i po wyschnięciu działają jak papier ścierny na igle. Nie używaj też płynów na bazie mydła ani środków do szyb, bo zostawiają tłusty film.

Po czyszczeniu odczekaj kilka minut, aż płyta całkowicie wyschnie, i dopiero wtedy załóż ją na gramofon. Nowe, czyste płyty wystarczy odkurzać szczotką przed każdym odsłuchem. Starsze, kupione z drugiej ręki, mogą wymagać dwóch albo trzech zabiegów, zanim trzeszczenie wyraźnie spadnie. Jeśli po trzech próbach płyta nadal szumi, problemem jest prawdopodobnie uszkodzenie mechaniczne rowka, a nie brud — żadne czyszczenie tego nie naprawi. Warto też trzymać płyty w wewnętrznych kopertach i nie dotykać powierzchni palcami, bo tłuszcz z skóry jest najtrudniejszym zanieczyszczeniem do usunięcia.

Jak rozpoznać zabrudzoną igłę i kiedy naprawdę szkodzi Objawy są dość charakterystyczne. Dźwięk staje się matowy, góra traci detal, pojawia się wrażenie, jakby płyta grała „pod kocem". Przy większym zabrudzeniu dochodzą trzaski powtarzające się w tych samych miejscach oraz przeskoki przy głośniejszych fragmentach. Zanim uznasz, że płyta jest zużyta, obejrzyj igłę pod lupą lub pod światło. Na jej końcu nie powinno być ciemnego nalotu ani lepkiej otoczki. Sprawdź także, czy w rowku płytowym nie zbiera się widoczny pył po kilku obrotach. Jeśli tak, problem jest po stronie igły albo czyszczenia płyt, nie samego nośnika.

댓글목록

등록된 댓글이 없습니다.